Janina Pieniążek „Jagoda”

Janina Pieniążek „Jagoda”

 

 fot. K. Krzyżanowska – Nastulczyk

 

Ukończyła Studium Nauczycielskie w Raciborzu oraz Wydział Biologii w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie. Urodzona w Kalwarii Zebrzydowskiej. Pracowała kolejno w szkołach podstawowych, liceach i studiach nauczycielskich w Bielsku-Białej. W Klubie Nauczyciela należy do Grupy Literackiej Apostrofa. Napisała i wydała historię rodziny Czas niezupełnie przeszły  ( 2011 ), a także tomik wierszy Nieoczywistość ( 2010 ). W 2013r. ukazał się nowy zbiór wierszy Na skrzyżowaniu wiatrów [recenzja] oraz drugie wydanie zbioru Nieoczywistość, poprawione i uzupełnione. Swoje wiersze publikowała w kilku wydawnictwach zbiorowych oraz publikacjach prasowych. Zajmuje się malarstwem i ilustracją tekstów.

                    

 


    Wędrowcy

My, wędrowcy spod szczęśliwej gwiazdy,

zakładnicy niebiańskich uniesień,

w czas nieznany płyniemy z nadzieją,

jak planety po odrębnych torach.

Mkniemy w przyszłość nieznaną i piękną

jak magiczne, kosmiczne pojazdy.

My-  komety, smutne meteory

nieprzystępni i okrutnie sami

wytyczając swoje własne tory,

wciąż tragicznie swe szczęście mijamy.

 

   Król  życia

Ten królem życia, co z drobniutkich zdarzeń,

z małych radości, stworzyć sobie umie

ostoję cichą i ogródek marzeń.

 

Ten królem życia, co zawsze zrozumie

co sroka skrzeczy i co owad gada.

To ten- co żyje w ciągłym zachwyceniu

tajemnym blaskiem wiedzy niezgłębionej

i choć zna swoją mroczną smugę cienia,

cel ma wyraźny i dąży ku niemu.

 

    Listy  z  bajkowego  lasu

Piszę listy z bajkowego lasu.

Wiele liści wciąż na moim drzewie.

Wiemy dobrze- to tylko do czasu,

nawet jutro co będzie, nikt nie wie.

 

Drzewo życia ciągle ma się nieźle.

Wciąż na wiosnę rozkwita na nowo.

We mnie także różnych pragnień wiele.

No i gwiazdy wciąż nad moją głową.

 

Kiedyś będę wyłącznie wspomnieniem.

Chcę być wtedy pogodą lipcową,

miodną wonią, co płynie leniwie,

żyta grzywą szeleszczącą płowo.

 

Chcę być drzewem z obrazu Szyszkina,

bujną sosną z rozwianą czupryną.

Płowe łany, ziarno kłosy zgina,

a obłoki bezszelestnie płyną.

 

Słowa

Ze słów jesteśmy, myślimy słowami,

W nich ujmujemy zapach macierzanki,

Opisujemy przestrzeń taką, jaką znamy…

To z nich wijemy najpiękniejsze wianki.

 

 

W przestrzeniach młodości nie liczył się czas,

a słowa zbieraliśmy jak w lesie maliny.

Dziś ze słów jesteśmy, one świadczą o nas,

Mówią o wszystkim, co ma w życiu wartość

   Grudzień 2010,  Na skrzyżowaniu Wiatrów

 

Sprzeczności

Za wcześnie urodzeni, pasjami ogarnięci,

Smutni zbieracze słów bezcennych i magicznych znaczeń,

Dziwni kolekcjonerzy myśli antykiem znużeni,

Naiwni znawcy hieroglifów i etruskich naczyń…

   To wy, szaleni posiadacze „zbiorów wiernych rzeczy”,

   Podziwiacie mgławice, ulewy, wichury,

   Osobliwość Syriusza, bezdno czarnej dziury,

 

   a wierzycie tak głupio w polityczne bzdury.

        Na skrzyżowaniu wiatrów 2010

 

Portret Krysi N.

Twój portret maluję lekko kolorami:

Zielonym, rudym, beżem i brązami.

Aurę masz złotą z błękitnym odcieniem,

Jak lipcowe pole szumiące jęczmieniem,

A w pogodnych oczach, błądzące półcienie…

To, przyjazna bystrość i jakby zdziwienie.

 

Chochlik, co w nich mieszka, słowa składa w wiersze

I wszystkie są piękne, ostatnie jak pierwsze.

   Październik 2012,  Na skrzyżowaniu wiatrów

Ten wpis został opublikowany w kategorii Poeci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *