Kwietniowe spotkanie „Apostrofy”

50 lat minęło jak jeden dzień (…) a my wciąż trwamy, tworzymy i rozwijamy się. Chociaż bielska grupa literacka „Apostrofa” obchodzi w tym roku jubileusz pięćdziesięciolecia (sic!) istnienia, to nie osiadamy na laurach. Podczas kwietniowego spotkania w gościnnych progach Caffe Mucha, żywo dyskutowaliśmy na temat losu „Klubu Nauczyciela” w BB, z którym przez lata byliśmy związani, a który z woli władz miasta przechodzi niekończący się remont oraz nad przyszłością grupy jak i poezji w naszym mieście. Oczywiście był też czas na czytanie najnowszych wierszy.

Tymczasem mamy wciąż nowe plany. I tak rozpoczynamy zbieranie materiałów do kolejnego (tym razem jubileuszowego) zbiorczego tomu poezji. Planujemy też organizację poetyckiego spotkania otwartego.

Za fotorelację ze spotkania dziękujemy naszym koleżankom: Alicji Chlebickiej, Małgorzacie Mittelstadt oraz Agnieszce Lubos.

Krystyna Krzyżanowska- Nastulczyk
pod błękitem tęczówki

wiosna rozkołysała się pod błękitem tęczówki
już mami nas szepcze do ucha miłosne frazy
moje wiotkie sukienki z przejrzystymi
wzorami obłoków
szybkie podróże z zapartym tchem
trzepot skrzydeł w nas do świtu
nasze wyspy ogrody i łąki
nasze kształty niejasne

w parkach i na skwerach
wszędzie gdzie droga przed odlotem
uczucia skradają się cicho
nie wiesz kiedy zawładną twoim umysłem i ciałem

rosną we mnie kasztany pachną we mnie bzy
gdy jesteś ty

……………………………………………………………………………………………………….

Małgorzata Mittelstadt
w tobie

w tobie inne wszystko
wszystko jakieś małe
albo mniejsze

pustka nigdy się nie kończy
nawet pragnienie wilczeje
milczenie jedynie pewnikiem
a śmierć bardziej dobrotliwa

tylko z diabłem cyrograf
podpisać żeby przetrwać ……………………………………………………………………………………………………….

Alicja Chlebicka
Sens

kukuwiły gniazdo
grugrutkliwie
huhuchały
dla jaj dwu
ulęulęgały
wysiewysiedziały
dwupuchpuch
pipitriliły
frufruliły
tritriliły
wychowały
na niebie ruch

(Ten niezwykły wiersz został doceniony i opublikowany na portalu literackim, w „Babińcu Literackim).

Lidia Boba oraz Michał Górecki we wnętrzu nowo odremontowanej kawiarni „Mucha”.

Od lewej: Barbara Beliczyńska, Janusz Joniec oraz Małgorzata Pomorska.

Członkowie „Apostrofy” wraz z długoletnim przyjacielem grupy, bielskim kolekcjonerem sztuki Michałem Góreckim. Pod lustrem siedzą Lidia Boba, Michał Górecki, Agnieszka Lubos, Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk, Małgorzata Mittelstadt, Barbara Beliczyńska, Janusz Joniec, Małgorzata Pomorska.

Pod lustrem, od lewej siedzą: Michał Górecki, Agnieszka Lubos, Alicja Chlebicka, Barbara Beliczyńska. Na pierwszym planie Małgorzata Pomorska oraz Janusz Joniec (fot. M. Mittelstadt)

Zaszufladkowano do kategorii Non classé | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

„Impresje i znaki”

„Zwabiona kolorem, subtelnością niedopowiedzenia i poszukująca własnej formy ekspresji”– tak w wielkim skrócie można by napisać o malarce i ilustratorce książek poetyckich, Krystynie Krzyżanowskiej-Nastulczyk. Wystawa prac przewodniczącej grupy literackiej „Apostrofa” zatytułowana „Impresje i znaki” miała swój wernisaż 6 marca 2024 r. W budynku Książnicy Beskidzkiej zgromadzono obrazy p. Krystyny z ostatnich dziesięciu lat.

Sama Autorka tak mówiła o swoich obrazach: Sztuka ma duży wpływ na mój sposób postrzeganie świata. W moich obrazach zrezygnowałam z przedstawienia realistycznej przestrzeni na rzecz tworzenia obrazu o kompozycji plam barwnych. Niekiedy w moich pracach pojawiają się znaki, motywy ledwie zarysowane, niejednoznaczne. Obrazom chcę nadać klimat niezwykłości, specyficznego napięcia oraz tajemniczości. Obrazy często są zapisem moich egzystencjalnych przeżyć, emocji, relacji. Kolor traktuję jako środek do wyrażenia ekspresji. Nieustanie poszukuję. Maluję, bo lubię, bo sprawia mi to radość”.

Oczywiście, jak na poetkę przystało, Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk wypowiadała się o swojej twórczości i tym, czym jest dla Niej poezja również wierszem, prezentując utwory ze swojego albumu pt. „Malarstwo”.

„mój obraz”

barwne plamy
poruszają się i drżą
przyglądają się mojej twarzy
i spływają z obrazu
wtapiając się w palce ręki
ślizgają się po skórze
ubierając mnie
w całkiem nowe ciało

Sam wernisaż zgromadził miłośników sztuki i artystów z naszego regionu. Wśród gości była m.in. Radna Rady Miejskiej Urszula Szabla. Niespodzianką było wystąpienie znanego poety i prozaika, Juliusza Wątroby, który wierszami opiewał Malarkę (i malarzy jako takich) a także żartobliwie porównując ich los malarza z „ciężkim losem poety”.

Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk wita zebranych gości na wernisażu swojej wystawy (fot. ze zbiorów Książnicy Beskidzkiej)

Literat, poeta i satyryk, Juliusz Wątroba o twórczości i samej Artystce mówił przede wszystkim wierszem ((fot. ze zbiorów Książnicy Beskidzkiej)

Łucja Ruchała, dyrektor Książnicy Beskidzkiej prezentująca dorobek i osobę Malarki. (fot. ze zbiorów Książnicy Beskidzkiej)

Alicja Chlebicka, członkini „Apostrofy” (fot. A. Lubos)

Pierwszy z lewej poeta i malarz, Bogusław Boba Colin (fot. A. Chlebicka)

„Impresje i znaki”- wystawa malarstwa Krystyny Krzyżanowskiej-Nastulczyk (fot. ze zbiorów Książnicy Beskidzkiej)

Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk z koneserem sztuki i wieloletnim Przyjacielem „Apostrofy” Michałem Góreckim. (fot. A. Lubos)

Fragment ekspozycji malarstwa Krystyny Krzyżanowskiej- Nastulczyk, „Impresje i znaki” (fot. NN)

Zebrani goście podczas wernisażu wystawy p. Krystyny w Książnicy Beskidzkiej (fot. A. Chlebicka)

Zaszufladkowano do kategorii Non classé | Dodaj komentarz

Promocja tomiku Barbary Beliczyńskiej

W poniedziałkowy wieczór (26.02.2024) na bielskich Podcieniach członkowie i członkinie „Apostrofy” zebrali się, aby w kameralnym gronie świętować wydanie drugiej książki poetyckiej autorstwa Barbary Beliczyńskiej. Mieliśmy unikatową okazję smakować poezję z tomu „W kalejdoskopie życia” wydanego w 2023 r..

Wiersze z tego tomu powstawały w niełatwych latach 2020-2023 i niejednokrotnie odzwierciedlają te czasy. Jak w wierszu „Spotkajmy się …”, czy w „Tu i teraz”, gdzie poetka próbuje uchwycić atmosferę izolacji w czasach pandemii, gdy tak trudno było o spotkanie z drugim człowiekiem. Zachęca: „ (…) Spotkajmy się-/ przy wspólnym stole/ jak to w gościnnym domu/ bywało/ siedząc naprzeciw i obok/ siebie/ uczymy się dzielić/ przyjaźnią.”
Barbara Beliczyńska jak zwykle dotyka w swych wierszach spraw uniwersalnych, bardzo ludzkich. Pisze: „Wszystkie kolory życia/ pragnie poznać każdy/ zbiera swe doświadczenia/ i młody, i starszy/ dni długie błyszczące/ barwami/ dni krótkie- szare/ jak jesienna szaruga/ wzbogaca wspomnieniami”. I wszystkie te kolory życia smakuje i oddaje w swojej barwnej poezji, jak w tytułowym „kalejdoskopie życia”. Bawi się formą pisząc zarówno wiersze lekkie, jak i nostalgiczne, nieodmiennie wskazujące drogę ku lepszemu życiu. Czerpie inspirację z codziennych wydarzeń oraz z muzyki i literatury. Co najlepiej obrazuje wiersz pt. „Czułość” inspirowany twórczością Olgi Tokarczuk.
Autorka wydaje się też być bardzo wyczulona na piękno przyrody, która zajmuje w jej wierszach ważne miejsce. Dostrzega zarówno piękno zjawisk pogodowych, jak mgła czy deszcz, ale też chętnie pochyla się nad drobinką bursztynu, czy pojedynczym słonecznikiem, pisząc o nich bogatym, sugestywnym językiem.

„TWARZ”
Każda twarz jest
inna
jest dla nas zagadką
lub
wyblakłą życia kartką.
Kochana i nielubiana
znana i zagubiona
w czasie
mija nas codziennie
czeka
aż ktoś ją zauważy, odnajdzie.
Jednak dla wielu
ludzi
tylko jedna twarz
zajmuje szczególne miejsce
w sercu
choć są od niej
młodsze, piękniejsze-
ona wskazuje kierunek
drogi: szczęście!
(kwiecień 2021)

W kameralnym gronie „Apostrofy” podczas czytania wierszy z nowego tomiku wierszy Barbary Beliczyńskiej. (fot. A. Chlebicka)

Bielska poetka, pedagożka i animatorka kultury, Barbara Beliczyńska podczas promocji najnowszego zbioru poezji pt. „W kalejdoskopie życia”. (fot. Alicja Chlebicka)

Słuchając wierszy z drugiego już zbiorku poezji Basi Beliczyńskiej. Od lewej: Małgorzata Pomorska, Roman Bielicki, Janusz Joniec. (fot. Alicja Chlebicka)

Członkinie „Apostrofy”, Lidia Boba oraz Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk (fot. A. Chlebicka)

„Apostrofa” w niemal pełnym składzie. Od lewej: Lidia Boba, Alicja Chlebicka, Barbara Beliczyńska, Małgorzata Pomorska, Roman Bielicki, Janusz Joniec. (fot. K. Krzyżanowska-Nastulczyk)

Barbara Beliczyńska czyta swoje najnowsze wiersze. (fot. A. Lubos)

 

Zaszufladkowano do kategorii Non classé | Dodaj komentarz

Janusz Joniec

Janusz Joniec

fot. NN

Urodził się w Starym Rybiu w 1955 r.. Maturę zdał w 1974 r. w Jaworznie w LO im. Janka Krasickiego. Ukończył biologię w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie. Pracę dyplomową bronił u doc. dr hab. Wiesława Stawińskiego.

Przez 30 lat pracował jako nauczyciel ucząc młodzież biologii, geografii i chemii.

Jest pogodny, przyjacielski, kochający przyrodę, podróże i sztukę.

Inspiracje do pisania wierszy, czerpie z utrwalonych przez siebie obrazów. W swoich wierszach chce przekazać uczucia, wrażenia i przemyślenia.

Mieszka z rodziną w Bielsku-Białej. Obecnie poświęca się swoim zamiłowaniom jak pisanie wierszy, rzeźba w drewnie i motocykle.

Od 2023 r. jest członkiem grupy literackiej Apostrofa.

Wydał już 5 tomików wierszy:

BRAMY WIECZNOŚCI                           2022

BRAMY NIEBIESKIE                              2022

BRAMY ISTNIENIA                                 2022

BRAMY PIĘKNA I MIŁOŚCI                2022

BRAMY ZADUMY I NOSTALGII         2023

Otrzymał nagrodę wyróżnienie za udział w konkursie artystycznym Sceny z życia i z podróży z Maluchem w tle. Nagroda została przyznawana przez Prezydenta Miasta Bielska- Białej, Jarosława Klimaszewskiego 25. września 2023 r..


Gdzieś daleko z oddali
Płynie życia wartki nurt
zanurzam się w nim
chociaż nie chcę już płynąć
to unosi mnie.

Z głową uniesioną wysoko
uwielbiam płynąć pod prąd
chcę widzieć co niesie brudny nurt
powódź zawsze brudna jest.

Gdzieś daleko poza mną
nurt życia dalej się toczy
ja już nie płynę w nim
bo to nie jest mój nurt.

Stoję na brzegu czystej wody
podziwiam jej spokojną toń
ona przypomina mi o melancholii w przemijaniu
myślę co też przyniesie mi dziś.

Widziane w zadumie
Nasze oczy inaczej patrzą na Świat.
Ty kochasz miasto, ulice, muzea i sklepy,
ja nienawidzę krzyku miasta,
zabieganych ludzi, zagubionych umysłów.

Załatwiają, kupują i zjadają
by jutro wrócić znów
do codziennego zgiełku,
stawiając pytanie: czego ja tu szukam?

Wtaczają się w coraz ciaśniejsze zaułki,
zaułki własnych myśli i pragnień,
poszukują doznań na dziś,
nie myśląc, jak przeżyją jutro?

Lubię słuchać ciszy,
jak głośno w uszach dzwoni,
gdy słyszę szum ruchu traw,
bądź gdy muzyka kwiatów gra;

spojrzeć wysoko ponad korony drzew,
ujrzeć niebo o szalonym brzasku,
odbyć szaloną nieskończoną podróż,
na skraj niespełnionej miłości.

Miasto pełne zadumy
Co w Tobie, Jerozolimo, takiego jest?
Że wszyscy chcą do ciebie wejść.
Jedni widzą w tobie zdobną w klejnoty
świętą oblubienicę naznaczoną przez Pana,
inni zaś nierządnicę, będącą symbolem
starego zepsutego świata.
Dlaczego tak wiele razy byłaś
burzona, plądrowana i gwałcona?
Dlaczego tak wiele razy, najeźdźcy,
mordowali ludność, świętego miasta?
Twoja niezgłębiona tajemnica
musi zawierać coś.
Coś nadprzyrodzonego, eschatologicznego;
co powodowało, że tyle razy byłaś odbudowywana,
jak odbudowywane są świątynie ludzkich serc.
Jerozolimo, jesteś połączeniem pomiędzy
dwoma różnymi miastami,
miastem historycznym, alegorycznym
a miastem oświeconym przez Boga.
Twoja świętość wyraża się w nadziei i otusze,
że można żyć we wrogim świecie, który zadaje ból i śmierć.
Jeśli jesteś człowiekiem wiary, kroczysz drogą doczesności,
jeśli patrzysz z nadzieją w przyszłość, pokładasz ufność w Bogu,
miasto to umiłowane zatriumfuje nad złem,
unicestwi chaos, ból i śmierć,
bo przecież święte jest.

Zaszufladkowano do kategorii Janusz Joniec, Non classé | Dodaj komentarz

Noworoczne spotkanie otwarte

Za nami wyjątkowe wydarzenie kulturalne zorganizowane przez grupę poetycką „Apostrofa”.

W niedzielę 14. stycznia br. poeci i poetki z szeroko rozumianych okolic Bielska- Białej zebrali się w gościnnych progach Galerii Wzgórze, aby razem smakować wiersze i dzielić się nimi, jak najlepszym chlebem.

„Witam serdecznie na spotkaniu z poezją w Nowym Roku 2024”. Tymi słowami Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk powitała zebranych w bielskiej Galerii Wzgórze podczas niedzielnego spotkania otwartego. Poetka i malarka, członkini Związku Literatów Polskich, popularyzatorka kultury, Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk podkreśliła, iż było to wydarzenie zorganizowane dla „wszystkich, którzy czują poezję, lubią i chętnie się nią dzielą”. Ale także tych, którzy trafili tam zupełnie przypadkowo.

Atmosferę tego wydarzenia, o którego oprawę muzyczną zadbała nasza Alicja Chlebicka, najlepiej oddają słowa przewodniczącej „Apostrofy”: „Myślę, że wiersz jest cudem, który pozwala zrozumieć, przejrzeć odczuć wiele spraw, opowiedzieć o nas samych i o naszym świecie.” I właśnie wspólnemu snuciu tej subtelnej, lirycznej opowieści poświęcone było to spotkanie, integrujące środowisko literackie. Bo właśnie wiersz „udowadnia, że nawet gdy jesteśmy samotni nie jesteśmy sami”, jak mówiła Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk, zachęcając nas równocześnie do dzielenia się poezją, jako próbą „świadomego i wrażliwego życia w słowach”.

Na spotkaniu „Apostrofę” reprezentowali Barbara Beliczyńska, Lidia Boba, Alicja Chlebicka, Janusz Joniec, Stanisława Kopaczka, Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk, Agnieszka Lubos, Małgorzata Mittelstadt oraz Małgorzata Pomorska.

Zebrani wysłuchali też utworów zaproszonych gości: poetek i poetów z Podbeskidzia. Z Andrychowa przybyła do nas Zofia Koczur, z Jaworza Anna Dziendziel. Bielsko-bialskie środowisko twórcze reprezentowali Urszula Omylińska, Elżbieta Adamiec, Franciszek Nastulczyk i Maciej Froński.

Jednym z prezentowanych utworów był wiersz autorstwa przewodniczącej grupy, Krystyny Krzyżanowskiej-Nastulczyk.

— tyle chciałam ci powiedzieć —

na fali lekko zgarbionej
płynę unosząc się
w ciemne przestrzenie
tyle chciałam ci powiedzieć
a głos mój jest cichszy
niż trzepot skrzydeł motyla
i pewnie nie dotrze do brzegu
do ciebie
a ja płynę do zatok nieznanych
w mętne wody
na plaże obce
gdzie biały żuraw mnie prowadzi
tyle chciałam ci powiedzieć

 

Dwie poetki, które połączyła przyjaźń lub dwie przyjaciółki, które połączyła poezja- (do prawej) Lidia Boba oraz Elżbieta Adamiec. Obie poetki prezentowały swoje najnowsze utwory. (fot. A. Lubos)

Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk, członkini Związku Literatów Polskich, wraz z mężem, Franciszkiem Nastulczykiem (w środku), podczas spotkania otwartego w Galerii Wzgórze. (fot. Agnieszka Lubos)

Anna Dziendziel z Jaworza, która debiutowała jesienią ubiegłego roku podczas festiwalu poezji STARDUST. (fot. A. Lubos)

Niezastąpiona Alicja Chlebicka nie tylko czytała nam swoje najnowsze wiersze („gwiazdy w mieście”, „wiedźmo”), ale i zadbała o nagłośnienie i podkład muzyczny do utworów poetyckich prezentowanych w Galerii Wzgórze. (fot. A. Lubos)

Janusz Joniec (po lewej) czytał wiersze inspirowane zeszłorocznym wyjazdem nad morze. Poeta jest w trakcie wydawania kolejnego, szóstego zbioru wierszy. (fot. Andrzej Omyliński)

Małgorzata Pomorska- malarka, poetka i pianistka, czytała wiersze ze swojego zbioru pt. „ W podróży przeżyć i wzruszeń„ . (fot. Andrzej Omyliński)

Urszula Omylińska (po prawej), na co dzień współpracująca wraz z mężem, Andrzejem Omylińskim, z portalem „Gwiazdka Cieszyńska”, prezentowała swoją twórczość podczas noworocznego spotkania otwartego, organizowanego przez „Apostrofę”. (fot. A. Omyliński)

Nasza wszechstronnie utalentowana Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk, poetka, malarka, fotografka, prezentowała utwory („cicho stąpamy”, „przechodziłam i usłyszałam śpiew” i „tyle chciałam ci powiedzieć) oraz prowadziła spotkanie. (fot. A. Omyliński)

Zebrani mieli okazję poznać utwory z najnowszego zbioru Barbary Beliczyńskiej pt. „ W kalejdoskopie życia”, którego oficjalna premiera już wkrótce. (fot. F. Nastulczyk)

Zofia Koczur (w środku) zaprezentowała utwory ze swojego tomu pt. „ Jesiennie nastrojona„, ilustrowanego przez męża poetki. (fot. Franciszek Nastulczyk)

Poeta i tłumacz rodem z Zaolzia, Franciszek Nastulczyk czytał swoje niepublikowane dotąd wiersze. (fot. A. Omyliński)

Agnieszka Lubos (pierwsza po prawej) czytała swoje trzy niepublikowane dotąd wiersze. Były to: „Przynależność”, „Codzienny krajobraz” oraz erotyk bez tytułu. (fot. A. Omyliński)

Nasza niezmordowana Stanisława Kopaczka zakończyła spotkanie swoją kolędą „Jezu malusieńki dziś twe narodzenie”. (fot. Agnieszka Lubos)

 

Maciej Froński zaprezentował utwory ze swojego najnowszego zbioru pt. „Bielski tramwaj”. (fot. Agnieszka Lubos)

Nasz „Pablo Neruda w spódnicy”, czyli Małgorzata Mittelstadt wlała miód w nasze serca swoimi wierszami miłosnymi. Poetka jest w trakcie zbierania materiału do swojego debiutanckiego zbioru. (fot. A. Lubos)

 

 

 

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Non classé | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Noworoczne życzenia

Niech Nowy Rok 2024 przyniesie Wam
Miłość (przez wielkie M), nadzieję i pokój.
Niech się wypełni pięknymi marzeniami,
mądrymi decyzjami oraz prawdziwymi, zdrowymi relacjami.
Wielu inspirujących spotkań (nie tylko z poezją)
życzą członkowie i członkinie „Apostrofy”

A odchodzący i nadchodzący rok, przeszłość A odchodzący i nadchodzący rok, przeszłość i przyszłość niech liryczną klamrą połączą słowa poetki.

Janina Pieniążek „Jagoda”
–Jestem–

Jestem i oba krańce mojego czasu,
przyszłość i przeszłość z nadzieją otwieram
na wszystkie upragnione dary losu
i dawno minione radosne wspomnienia.

(z tomu „Na skrzyżowaniu wiatrów”)

 

(fot. Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk)

Zaszufladkowano do kategorii Non classé | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Z kolędą na ustach

Z życzliwym uśmiechem oraz z kolędami na ustach wkraczamy w ten wyjątkowy czas. Z sercami przepełnionymi radością z narodzenia Pana składamy wszystkim życzenia zdrowia, szczęścia i miłości nie tylko na okres świąt.

A towarzyszą nam nie byle jakie kolędy bo autorstwa naszej nestorki, Stanisławy Kopaczki. Dzięki uprzejmości wnuczki naszej Stasi, p. Marceliny Kopaczki, możemy dziś usłyszeć dwa utwory: „Przyjdźże Jezu do żywieckich górali…” https://youtu.be/Q1lMkvVV2b4 oraz „Jezu malusieńki, dziś Twe narodzenie…” https://youtu.be/X-MU2ZRlkqI . Ta pierwsza kolęda otrzymała I miejsce w Konkursie na Kolędy i Wiersze Bożonarodzeniowe . Nagrodę ufundował i wręczył autorce ks. bp Albin Małysiak.

Zapraszamy do ich wysłuchania.

Zaszufladkowano do kategorii Non classé | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

Bożonarodzeniowe życzenia

Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia członkowie i członkinie „Apostrofy” życzą wszystkim zdrowia, pomyślności, rodzinnej atmosfery (nie tylko) przy wigilijnym stole oraz nadziei na lepszy Nowy Rok.

Jakże trafnie ujęła istotę tego czasu w swoim wierszu Małgorzata Mittelstadt.

— noc grudniowa–

noc grudniowa przemarznięta
drży płatkami srebrzystego śniegu
od oczekiwania

w dolinach wiatr rozwiewa
resztki przebaczenia
potem cisza nastaje
że aż dzwoni w uszach

anioły otulone słowami kolędy
drzemią przy kominku
utrudzone czuwaniem wytrwałym

domy pachną igliwiem
imbirem i miłością
odnowione wiarą

na choinkach księżyc wiesza
gwiazdy betlejemskie i marzenia
pochlipuje dyskretnie
za beztroskim dzieciństwem
wzruszony

raz po raz przez kominy
wpadają sny zimowe
podpatrzyły świętego
ulubieńca dziatwy

a koniec łączy się z początkiem
by wybrzmieć mogła
„opowieść wigilijna”
życia tajemnica
święta

(fot. Krystyna Krzyżanowska-Nastulczyk)

Z drodze na Dębowiec (fot. K. Krzyżanowska-Nastulczyk)

Zaszufladkowano do kategorii Non classé | Dodaj komentarz

Wystawa prac Alojzego oraz Heleny Kudłaciak

Na przełomie października i listopada tego roku w gmachu Książnicy Beskidzkiej miała miejsce wystawa malarstwa Alojzego i Heleny Kudłaciak. Prace pochodziły ze zbiorów wnuczki państwa Kudłaciak, p. Lindy Dubiel-Koziel.

Pani Helena Kudłaciak była nauczycielką szkolnictwa podstawowego. Była nie tylko założycielką, ale i pierwszą przewodniczącą „Apostrofy”.  Pisała wiersze liryczne, prozę  i utwory liryczne. Wydała kilka tomików poetyckich oraz powieść (Iskry) „Poza otwartym oknem”. Malowała w różnych technikach. Miała wystawy indywidualne oraz zbiorcze. Należała do sekcji literackiej i plastycznej Klubu Nauczyciela w Bielsku-Białej oraz Klubu Nauczyciela w Katowicach, jak i do Związku Artystów, Pisarzy i Sympatyków Sztuki (ZAPiSS).

Zapraszamy na fotorelację z wystawy oraz do zapoznania się z poezją p. Heleny. https://www.facebook.com/KsiaznicaBeskidzka/videos/1408732516704482

Helena Kudłaciak (fot. ze zbiorów p. Lindy Dubiel-Koziel)

„Kompozycja z kwiatem” Helena Kudłaciak (z tomu „Apostrofa wczoraj i dziś)

„Co nowego w niebie” Helena Kudłaciak (z tomu „Apostrofa wczoraj i dziś)

Alojzy i Helena Kudłaciak (fot. ze zbiorów p. Lindy Dubiel-Koziel)

Wystawa malarstwa Alojzego i Heleny Kudłaciak w Książnicy Beskidzkiej (fot. A. Lubos)

Wystawa malarstwa Alojzego i Heleny Kudłaciak w Książnicy Beskidzkiej (fot. A. Lubos)

Wystawa malarstwa Alojzego i Heleny Kudłaciak w Książnicy Beskidzkiej (fot. A. Lubos)

Wystawa malarstwa Alojzego i Heleny Kudłaciak w Książnicy Beskidzkiej (fot. A. Lubos)

Wystawa malarstwa Alojzego i Heleny Kudłaciak w Książnicy Beskidzkiej (fot. A. Lubos)

Wystawa malarstwa Alojzego i Heleny Kudłaciak w Książnicy Beskidzkiej (fot. A. Lubos)

Zaszufladkowano do kategorii Non classé | Dodaj komentarz

Poetyckie, listopadowe wspomnienia

Poetyckie, listopadowe wspomnienia

W ten zaduszny czas wspominamy członków i członkinie „Apostrofy”, którzy już odeszli. Wspominamy nieodmiennie sercem i poezją, dedykując zmarłym kolegom i koleżankom nasze wiersze. 

Janina Pieniążek Jagoda

Pożegnanie Romana S.
naszego przyjaciela poety”

Chylą się drzewa. Halny niesie
liście z buczyny oderwane,
a słońce ślizga się po lesie
srebrząc gałęzie rozhulane.

W piękno natury niezgłębione,
w tę woń jesieni, w śliskość ścieżki,
gdy treść odkleja się od myśli
rankiem wyszedłeś na wycieczkę.

Z bagażem życia spełnionego,
z pamięcią lasu, lotu ptaka
odszedłeś tam do nieznanego,
gdzie oczekuje nas Itaka.

(z tomu „Istotność. Z ostatniej podróży”)

Roman Skrudlik- poeta, członek grup literackich „Apostrofa” oraz „Gronie”, nauczyciel przewodnik beskidzki, pilot wycieczek, opiekun kół SKKT- czyta swoje wiersze podczas spotkania w Klubie Nauczyciela (fot. NN)

Wspomnienie o Romanie Skrudliku

Roman Skrudlik
„Złapałem wiersz”
pamięci Hildegardy Filas-Gutkowskiej

Rozwieszała prawdę
Na drzewach swoich wierszy
Z nadzieją w oku
Że kiedyś dobroć
Spojrzy w stronę jej poezji
A świat wirował swoim rytmem
Jak zawsze
Złapałem wiersza jedną zwrotkę
Niech pozostanie
W moim sercu na zawsze

Hildegarda Filas- Gutkowska- bielska poetka i społecznica, członkini „Apostrofy” oraz animatorka kultury. Jej wiersze były drukowane w licznych czasopismach i wydawnictwach zbiorowych. Była autorką kilku tomów poetyckich. (fot. NN)

Agnieszka Lubos
„Sztaluga”
pamięci Czesławy Gewinner

Trójnóg malarski

Narzędzie uszlachetnione
przez wysiłek dźwigania
setek podobrazi
ciężkich od naręczy i bukietów
lasów i pól
a nawet galaktyk

stoi skonfundowany
w głównej nawie kościoła
niezręcznie bo tyłem do ołtarza
pod czujnym okiem żałobników

Dźwiga niedorzecznie leciutką fotografię
jakiejś pogodnej myślącej pani
w kwiecistej bluzce

Trójnóg dyskretnie zerka
w kierunku seledynowej urny

Coś go do niej ciągnie
Z czymś nie umie się pogodzić

Biedna osierocona
Sztaluga

(ze zbiorczego tomu „Przypowieść o czasie”)

Malarka i poetka Czesława Gewinner, „bielska kwiaciarka”, czyta swoje wiersze podczas spotkania grupy literackiej „Apostrofa”. (fot. NN)

Roman Bielicki

***
[ dla Barbary Nowickiej]

Przez schody czasu
W szarości podwórek
Spacerując słowem
Nauczycielskiej radości
Niedokończonych rozmów
Filozofii dnia nieminionego
Zaplątanych wspomnień
Odległych przyjaciół
Na niebiańskich równinach
Emeryckiej nadpracowitości
Ponadczasowa- Barbara

(z wydawnictwa „Literacki zakątek Apostrofy. Bielski Rynek 2017-2019”)

Od lewej: wieloletnia kierowniczka Klubu Nauczyciela w Bielsku-Białej (od 1987 do 2011), Barbara Nowicka oraz przewodnicząca „Apostrofy” w latach 2000- 2015, Weronika Grabska-Martyniak. (fot. NN)

Agnieszka Lubos
„Moja nieobecność”
inspirowane wierszem Antoniny Jurek „Moja obecność”

Barwną ulewą spadały słowa
Rodzone tą nieskończenie płodną ręką
I ręką zostały ucięte

Ostatnia kropla zastygła
Na czubku pióra
W przerażeniu

Bezwiednie odbija się
W oczach nagle omartwiałych

Będzie tam kornie trwać
Między światłem i cieniem
W oczekiwaniu na Sąd Ostateczny

(ze zbioru „Moja obecność”)

Członkinie grupy literackiej „Apostrofa”. Od prawej: Antonina Jurek, Czesława Gewinner, Weronika Grabska-Martyniak, Stanisława Kopaczka (fot. NN)

Antonina Jurek- nauczycielka, malarka, pisała wiersze liryczne, utwory prozatorskie oraz wiersze dla dzieci; należała do literackiej grupy „Apostrofa” (fot. NN)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Stanisława Kopaczka

***
pamięci Heleny Kudłaciak

Po drugiej stronie mostu
stało wielu nieznanych ludzi
wśród nich Helenka
w długiej, białej sukni.
Stała patrzą w naszą stronę
uśmiechała się do nas
nasza grupa Apostrofa
stała przed mostem.
Nie mogliśmy podejść
by ją przywitać
przedzieliła nas droga
i most.
Nasz świat graniczył
z resztą duchów
z nimi była Helenka.
Staliśmy po drugie stronie …

(ze zbiorczego wydawnictwa „Wiersze ze wzgórza”)

Projekt okładki zbiorczego tomu „Apostrofy” autorstwa Heleny Kudłaciak (nauczycielki, poetki, malarki, pierwszej przewodniczącej „Apostrofy”, autorki powieści, opowiadań, wielokrotnie nagradzanej w konkursach).

Zaszufladkowano do kategorii Non classé | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz