Małgorzata Pomorska

Małgorzata Pomorska

 

fot. K. Krzyżanowska – Nastulczyk

     Urodziła się w Makowie Podhalańskim. Ukończyła filologię rosyjską w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie, a następnie studia podyplomowe z zakresu bibliotekoznawstwa. Pracowała w szkole  podstawowej jako rusycystka i bibliotekarka. Poezją i grą na pianinie interesowała się od lat  młodzieńczych. Po zakończeniu pracy zawodowej związała się z Klubem Nauczyciela, gdzie oprócz poezji i muzyki zaczęła malować. Uczestniczy w warsztatach malarskich pod kierunkiem Krzysztofa Dadaka. Należy Do Grupy Literackiej Apostrofa przy Klubie Nauczyciela. Jej wiersze ukazały się w wydawnictwach zbiorowych. Swoją grą na pianinie umila spotkania literackie i plastyczne.

 


                         Dzisiaj

Kłamstwo, ono króluje dzisiaj.

Dzisiaj, to głupi wyścig czasu.

Dzisiaj, to walka nerwów.

Dzisiaj, to rozdzielający krzyk bólu uczciwych,

sumiennych i obowiązkowych.

Dzisiaj, to królestwo głupoty, afery

 i bezmyślny wyścig po pieniądze.

 Dzisiaj, to reklama komfortu,

 riwiera, fajka w zębach i spasiony, tłusty brzuch

czekający na obiad.

Dzisiaj to łzy bezbronnych, tych co sami

bez znajomości i poparcia idą przez życie.

 

       Wyścig szczurów

O Panie nasz Panie

 codzienne wstawani

poranne budzenie i w biegu śniadanie

A potem już szybciej

już życie nas gna

jak w wierszu Tuwima

tak pośpiech nas pcha

pędzimy na oślep

przed siebie wciąż prędzej

 dla tego by lepiej, by szybciej, by więcej.

A szczury choć czasem w wyścigu też gnają

 to jednak przystaną i odpoczywają.

Wyścigi te można czasami polubi

pamiętać należy by głowy nie zgubić

by myśli połapać co też uciekają

i wszyscy tak razem wciąż gnają i gnają…

A ślimak co wyszedł na spacer za dnia

przystanął zdziwiony

dlaczego ten człowiek

tak stale się spieszy

jak życie w tym pędzie go wcale nie cieszy?

 

                                         Pod rękę z historią

                                     Czas chochołów, czas sokołów

                                      taniec wipów, sukces klipów,

                                      rybko szybko trzy życzenia

                                      wielka „wyprz” dziś wszystko zmienia

                                      tu video a tam klipy

                                      a to razem bliżej lipy

                                      każdy widzi co dziś mamy

                                      tylko DOKĄD my zmierzamy?

 

Bezsilność

  Powiedz jak to jest kiedy się czeka
i nikt nie przychodzi, kiedy się tęskni i jakby na próżno,
kiedy się krzyczy, a cisza dookoła,
kiedy ucieka a w miejscu się stoi
bezsilność czasem większa od człowieka
a czas i łza bólu nie ukoi.

 Tak więc pożegnam me miłosne wiersze
promyk nadziei co nieśmiało wschodzi
niech nigdy więcej twe kłamliwe słowo
mej duszy nie tknie, w serce nie ugodzi.

  Nic nie ukoi bólu odrzucenia
piekąca zazdrość z wnętrza się wyłania.
Chroń nas Boże od takiej miłości,
oszczędź nam zdrady i smutku rozstania.

Na co ta miłość, którą odrzuciłeś
słowa radości skąpane w rozmowie
teraz już pustka pozostała w sercu
i smutne myśli kołaczą się w głowie.


Ten wpis został opublikowany w kategorii Poeci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *