Krystyna Krzyżanowska – Nastulczyk

Krystyna Krzyżanowska – Nastulczyk

   

fot. K. Krzyżanowska – Nastulczyk

 

    Absolwentka Wydziału Pedagogiczno – Artystycznego Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie. Pracuje jako nauczycielka gimnazjalna w Bielsku- Białej. Swoje wiersze publikowała w licznych antologiach  zbiorowych oraz  publikacjach prasowych. W 2005 roku debiutowała na antenie Radia Łódź w„Konkursie na haiku”. W 2007 r. wydała swój debiutancki tomik  Elf w adidasach. Kolejny zbiór wierszy Gobelin włoski  [recenzja: dr Aleksandra Humel]  ukazał się w 2010. Następny tom wierszy Zwabiona kolorem  [recenzja: dr Mirosław Dzień]  wydany został przez Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej w 2013r. Samodzielnie ilustruje swoje książki poetyckie. Jest przewodniczącą grupy literackiej Apostrofa. Należy do Związku Literatów Polskich. Maluje, rysuje oraz ilustruje książki. Interesuje się także fotografią. Jest rodowitą bielszczanką. Mieszka w Bielsku- Białej. W kwietniu 2015r. ukazał się jej nowy tomik wierszy I włos ma swój cień [recenzja: Grzegorz Kociuba] Dnia 21 kwietnia 2015 r. w Saloniku Literackim Książnicy Beskidzkiej w Bielsku- Białej odbyła się promocja nowego poetyckiego tomiku Krystyny Krzyżanowskiej – Nastulczyk  I włos ma swój cień. Wydawcą jest Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Miejskiego w Bielsku- Białej. Następny tom jej wierszy  Dziewczynka Fuligo [ recenzja: Juliusz Wątroba]  ukazał się w maju 2018 r. Promocja książki miała miejsce w Zbiorach Specjalnych Książnicy Beskidzkiej. Kolejna promocja odbyła się we wrześniu br. w Klubie Nauczyciela w Bielsku- Białej i była połączona z indywidualną wystawą malarstwa olejnego poetki . Jej wiersze tłumaczone były na język angielski, czeski i rumuński. 

       

 


przeżuwanie łąk

pięć saren we wsi

w mglisty dzień kwietniowy

widzisz to jest powód

by wszystkie formy istnienia

przekształcić w roztargnione

pragnienie przeżuwania łąk

trzy drogi każda w inne światy

pięć saren i trzy kobiety

w kłamstwie

i prawdzie donikąd

 

wielkie okna

umyliśmy wielkie okna w naszym domu

z wierszami pająków much ze skrzydłem motyla

 

w pułapce wiotkich pajęczyn

migotały w blasku słonecznych dni

 

czytałam te owadzie haiku

jak telegramy ze świata umarłych

 

wiosna rozdaje zielone łąki i nadzieje

czyścimy i polerujemy codzienność

zapisujemy swoje kartki wciąż od nowa

 

srebrna łyżeczka

już mi się myli
kto jest kim
i co mu się śni
lub już się nie śni
komu ręka drży
a komu nie drgnie powieka
mieszam srebrną łyżeczką
w pustej filiżance
przemieniając nicość w obrazy
i już nie wiem
czy są z mojego czy z twojego świata
te świetlne kolorystyczne przeobrażenia
wzbudzają przeświadczenie
o znikomości własnego patrzenia
i znaczenia

 

Chorwacja

zabierz z moich dłoni tętniące morze

i zapach krzewu jaśminu

kamień ukryj w rozłące nagich wzgórz

żyły krwawiące zamień w wodospady

wodę rozlej po granice dzikich sadów

uwierz w jaskółcze gniazda wyszarpane skałom

w czerwone dachy domów mijane po drodze

weź z moich dłoni bogactwo kamieni

i zamień w bujną winorośl

z której będziemy jutro pić wino 

z tęsknoty za ciszą przystani

 

Kairosa złap za grzywę

 

tyle chciałam ci powiedzieć

na fali lekko zgarbionej

płynę unosząc się

w ciemne przestrzenie

tyle chciałam ci powiedzieć

a głos mój jest cichszy

niż trzepot skrzydeł motyla

i pewnie nie dotrze do brzegu

do ciebie

a ja płynę do zatok nieznanych

w mętne wody

na plaże obce

gdzie biały żuraw mnie prowadzi

tyle chciałam ci powiedzieć

 

czerwone miasto

to miasto jest we mnie

znam jego pustkę i ciszę

ten wielki koncert niepokoju

wysokie domy z czerwonej cegły

nieme podwórka i bezludne ulice

surrealistyczny nastój grozy

z wysokim pustym niebem w tle

samotnie błąkam się w jego wnętrzu

biegam za sobą

gubię siebie

zataczam koło i wracam do ciemnej bramy

z silnym zapachem mokrych kamieni

wydobywających się z kocich łbów

do przejścia między snem a jawą

jaki sekret masz jeszcze w zanadrzu

jaki plan

jaką drogę i jaki zakręt



Ten wpis został opublikowany w kategorii Poeci i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *